Menu

Ghost

Wciąż cho­dzę nad rzekę, żeby się modlić
Ponie­waż potrze­buję cze­goś, co zmyje cały ten ból
I co naj­wy­żej
Śpiąc prze­staję myśleć o wszyst­kich tych demo­nach
Ale Twój duch, Twój duch nie daje mi spać

Moi przy­ja­ciele cię przej­rzeli
Tak, oni zoba­czyli, co kry­jesz w sobie
Pró­bu­jąc ukryć się w innym Tobie
Ale Twoje zło się przebija

Ci ludzie sie­dzący na murze
Obser­wują mój każdy ruch, który robię
Jasne świa­tło żyjące w cie­niu
Sta­rasz się, spra­wiasz, że dusze drżą

Musia­łam przejść przez pie­kło
Żeby udo­wod­nić, że nie jestem obłą­kana
Musia­łam spo­tkać dia­bła, żeby wła­śnie poznać jego imię
I tam gdzie moja miłość pło­nęła
Nadal pło­nie

Wciąż cho­dzę nad rzekę, żeby się modlić
Ponie­waż potrze­buję cze­goś, co zmyje cały ten ból
I co naj­wy­żej
Śpiąc prze­staję myśleć o wszyst­kich tych demo­nach
Ale Twój duch, Twój duch nie daje mi spać

Za każ­dym razem, kiedy myślę, że odcho­dzisz
Odwra­cam się i ty wkra­dasz się
I pozwa­lam Ci dostać się pod moją skórę
Bo kocham żyć niewinnie

Chło­paku, nigdy mi nie powie­dzia­łeś
Praw­dziwa miłość będzie raniła
Praw­dziwy ból, na który nie zasłu­guję
Prawdą jest, że nigdy się nie nauczę

Wciąż cho­dzę nad rzekę, żeby się modlić
Ponie­waż potrze­buję cze­goś, co zmyje cały ten ból
I co naj­wy­żej
Śpiąc prze­staję myśleć o wszyst­kich tych demo­nach
Ale Twój duch, Twój duch nie daje mi spać

Wyzioń ducha, wyzioń ducha
wyzioń ducha, skończ nawie­dza­nie kocha­nie
Wyzioń ducha, wyzioń ducha
wyzioń ducha, nigdy wię­cej nawie­dza­nia kochanie

Wciąż cho­dzę nad rzekę

Wciąż cho­dzę nad rzekę, żeby się modlić
Ponie­waż potrze­buję cze­goś, co zmyje cały ten ból
I co naj­wy­żej
Śpiąc prze­staję myśleć o wszyst­kich tych demo­nach
Ale Twój duch, Twój duch nie daje mi spać

Writers

Ella Henderson